Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Wiesław S. (Belgia 2007)
Maj 20 2019 06:42:37
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· FORMULARZ ZGODY
· Mapa zaginionych
· Nasza klasa
· Facebook
· Pinterest
· Kanał Youtube
· BLOG
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Szukamy Ich
Zobacz temat
 Drukuj temat
Wiesław S. (Belgia 2007)
elin
Wiesław S.
Data zaginięcia: 2007/01/13
Ostatnie miejsce pobytu: Belgia

Wiek w dniu zaginięcia: 33 lata
Edytowane przez marta wawa dnia 06-04-2015 00:24
 
lornetka
elin tutaj coś się pomyliło z linkiem
 
elin
dzięki Smile zmieniłam
Edytowane przez elin dnia 16-12-2010 19:56
 
lornetka
http://www.poloni...-stachonia
 
elin
http://zaginieni....ESLAW.html
 
nick60
Aktualny link do itaki: http://www.zagini...by/?o=7125
 
elin
Wiesław Stachoń z Zakopanego wyjechał z żoną i dwójką dzieci do Belgii. 13 stycznia 2007 r. wyszedł z mieszkania i nikt od tamtej pory go nie widział. Żona szybko po jego zaginięciu wróciła z dziećmi do Polski. Dwa lata później zakopiańscy policjanci otrzymali informację z Francji, że uczestniczył w jakiejś kolizji w okolicach Lyonu. To był jednak ostatni ślad.

Z jego zniknięciem nie może się pogodzić Stanisław Stachoń. - Był dobrym stolarzem, miał fach w rękach. Ale zgubiła go gra na jednorękich bandytach. To był jego problem - twierdzi góral z Olczy. Pan Stanisław płaci alimenty żonie Wiesława, spłacił także pozostawiony po nim w polskim banku kredyt. - Może przez ten kredyt nie odzywa się - zastanawia się ojciec. - Ale ja mu to wybaczyłem, wszystko mu wybaczyłem, byle tylko odezwał się do nas - podkreśla ojciec. - Jeszcze bym mu pomógł stanąć na nogi - dodaje.

Jego syna szuka policja, szuka też ITAKA. Po informacji o kolizji we Francji organizacja specjalizująca się w pomocy osobom poszukiwanym, porozwieszała w tamtych okolicach plakaty ze zdjęciami Wiesława Stachonia. Nie przyniosło to żadnego skutku. - Może tylko tamtędy przejeżdżał, a mieszka zupełnie gdzie indziej - przypuszcza bratowa Wiesława.

Pan Stanisław nie może tylko zrozumieć, dlaczego syn nie odezwie się do dzieci. - To był dbający, kochający ojciec - podkreśla. Żona zaginionego wróciła z dziećmi w swoje rodzinne strony, w białostockie. Córka ma już 18 lat, syn 11 - nie może ojca pamiętać.

Stanisław wierzy, że syn żyje i że kiedyś go zobaczy. - Szukanie go w Europie to jak szukanie igły w stogu siana. Ale może po tym artykule go ktoś rozpozna, może Wiesiek przeczyta gdzieś w internecie, że tu na niego bardzo czekamy - ma nadzieję ojciec.
http://www.tygodn...pl/n/33350
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.09 - 23 zapytań MySQL 4,644,716 unikalnych wizyt